.

SERDECZNIE WITAM I POZDRAWIAM WSZYSTKICH MOICH MIŁYCH PRZYJACIÓŁ, CZYTELNIKÓW I GOŚCI...

środa, 20 kwietnia 2016

KOCHANI...

Wczoraj postanowiłam, dziś nowy styl i szatę na mojego bloga wprowadziłam. Co prawda, trochę się z tym namęczyłam i zajęło mi to pół dnia, ale myślę, że było warto. Jak myślicie? Moi drodzy, dziś też chcę Wam wszystkim podziękować, że nie zapomnieliście o mnie, kiedy przez tak długi czas mnie tu nie było. Szczególnie, za Waszą o mnie troskę i dobre życzenia, które w pełni ku Wam z radością odwzajemniam. Bo też, nie było dnia bym o Was nie myślała, gdy nie mogłam bywać na moim blogu. Dlatego też postanowiłam, że teraz kiedy już wróciłam będę częściej tu a także u Was bywać. Być może nie co dzień, bo mam ogromnie dużo pracy w domu i ogrodzie, ale postaram się być bardziej na bieżąco. Tak, aby każdy z nas był zadowolony ze wspólnych wizyt i poczytań, w ramach utrzymania starych i nowych przyjaźni. Miło jest mi bardzo, że mogę Was u siebie gościć :) Na obecną chwilę, muszę już kończyć i zająć się moimi zaległościami. Jak tylko się z nimi uporam, z pewnością i wielką przyjemnością do Was tu wrócę. A zatem, do zobaczenia...
DLA WAS KOCHANI W IMIĘ PRZYJAŹNI...

wtorek, 19 kwietnia 2016

Witam Was moi Drodzy

To prawda, że długo mnie nie było. Bardzo Was przepraszam, za nagłe znikniecie. Ale zaszła nagła konieczność i musiałam wyjechać do córki. Będąc w Niemczech, nie miałam czasu na bloga i dlatego ta przerwa. Maluszek już odrósł, a wiec wróciłam do siebie. Zwłaszcza, że wiosna nastała i mój ogród się za mną stęsknił i ja za nim. A jeszcze bardziej, za moją ukochaną wilczą watahą. No i oczywiście, najbardziej za Wami :) Kochani przyznam, że jestem mile zaskoczona. Tym, że Wszyscy tu na mnie wiernie czekaliście. Bardzo, bardzo Wam dziękuję. Jest mi ogromnie miło, że tylu z Was posiada blogi. Halinka jako pierwsza założyła bloga, potem dołączyłam ja. A teraz jest nas tylu, naprawdę cieszę się bardzo. Mam nadzieję, że będziemy mile spędzać czas na naszych blogach. Kochani, moje kochane psiska chcą pójść na spacer. A zatem, na dziś kończę moje z Wami przywitanie. Po powrocie ze spaceru, pozwolę sobie na odwiedzenie Waszych wspaniałych blogów. Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz, bardzo wszystkim dziękuję...

Bruno, mój najwierniejszy Przyjaciel :)
Przywódca mojej wilczej watahy i nieustraszony stróż domu.

.

...NAJWIĘKSZĄ DLA MNIE NAGRODĄ JEST TWÓJ SERDECZNY UŚMIECH I KOMENTARZ... DZIĘKUJĘ :)